Nie jestem miła.
Nie jestem popularna.
I nie mam zamiaru nikomu się podobać.
Marika nauczyła się, że jeśli pierwsza pokażesz pazury, nikt nie spróbuje cię zranić. Dlatego trzyma ludzi na dystans, nie ufa dorosłym i pilnuje swoich tajemnic lepiej niż czegokolwiek innego.
Tylko że nawet najsolidniejsza zbroja w końcu pęka.
A kiedy zaczynają pękać sekrety, można stracić znacznie więcej niż spokój.
Prawdziwa, mocna i przejmująca historia o dorastaniu, samotności i tęsknocie za kimś, kto wreszcie zobaczy, kim naprawdę jesteśmy.
Obiecuję, że przestanę narzekać na polską literaturę młodzieżową, jeśli wszystkie książki będą tak dobre jak Złodziejka Katarzyny Wasilkowskiej. Gdybym miała już teraz, natychmiast wybrać swoją książkę roku, to byłaby właśnie ona (…)
z recenzji Biserki Čejović dla Magazynu do czytania KSIĄŻKI
Czy mając piętnaście lat, można być samotną wyspą, swobodnym elektronem? W pełni kontrolować własne życie, bez relacji i zależności?
Marika wie, jak zniknąć z radaru rodziców, nauczycieli i kolegów. Ma swój sekret, który daje jej oddech od szarej codzienności. Ale sekrety mają to do siebie, że przeważnie prędzej czy później wychodzą na jaw. A wtedy można stracić dużo więcej niż tylko spokój.
Złodziejka to historia o presji, przyjaźni, pierwszych uczuciach i wyborach, które bolą, i o tym, jak łatwo przekroczyć granicę… i jak trudno się potem cofnąć.




















